Przejdź do treści

Wysyłka z Polski w 24 godziny

riski
← Dziennik

11 lipca 2026 · 5 min czytania

Co naprawdę znaczy „Made in Italy” na metce

Mniej, niż myślisz, ale więcej niż nic. Kilka rzeczy, które warto wiedzieć przed zakupem.

Oznaczenie kraju pochodzenia w Unii Europejskiej odnosi się do miejsca ostatniego istotnego przetworzenia. W praktyce oznacza to, że tkanina mogła powstać gdzie indziej, a we Włoszech odbyło się szycie i wykończenie. To nadal dużo — właśnie na tym etapie decyduje się, jak rzecz się układa.

Włoski przemysł odzieżowy jest skupiony w kilku rejonach, z których każdy specjalizuje się w czymś innym: Biella w wełnie czesankowej, Como w jedwabiu, Prato w regenerowanej wełnie. Metka nic o tym nie mówi, ale skład i chwyt materiału już tak.

Sprawdzaj skład, nie kraj. Sto procent wełny merynos w gramaturze 280 to inna rzecz niż mieszanka z poliestrem, niezależnie od tego, gdzie ją uszyto. Poliester w podszewce jest w porządku i bywa trwalszy od jedwabiu; poliester w warstwie wierzchniej zwykle oznacza, że rzecz nie przetrwa sezonu.

Ostatnia rzecz: krawiectwo poznaje się po szwach, nie po metce. Odwróć rzecz na lewą stronę. Równe, obrębione szwy i dopasowany wzór na łączeniach mówią o jakości więcej niż jakiekolwiek oznaczenie pochodzenia.

Czytaj dalej